Sophin 325

Cześć! :)
Dawno u mnie nie było lakierów marki Sophin, ale już wracam, bo niedawno przyszła do mnie paczuszka z nowymi cudeńkami :) Na pierwszy ogień rzucam cudowny lakier z drobinkami. Jest to przybrudzony, mleczno-pudrowy róż z okrągłymi, grafitowymi drobinkami w dwóch rozmiarach.

Sophin 325

Basia z bloga barbrafeszyn porównała go do rozmiękniętych w mleku ciasteczek Oreo i zgadzam się z tym w 100%! Idealnie trafione porównanie :) Lakier jest oryginalny i bardzo mi się podoba.

Sophin 325

Sophin 325

Ma świetną konsystencję, bo pomimo zawartości drobinek, które równomiernie rozkładają się na paznokciu, nie jest gęsty - wręcz przeciwnie - rzadki, jednak nie zalewa skórek. Fenomenalnie kryje po dwóch cienkich warstwach, mimo że jego baza jest mleczno-różowa. Jego powierzchnia jest lekko chropowata, ale jeśli chcemy - wystarczy nałożyć warstwę topu i będzie wygładzona :) W żadnym wypadku o nic nie haczy, nie zaczepia się.

Sophin 325

Sophin 325

Sophin 325

Pędzelek jest ścięty na prosto i standardowych rozmiarów. Buteleczka mieści aż 12 ml tej wyjątkowej emalii. Lakier jest trwały, bo wytrzymał ze mną 6 dni bez odprysków :)

Sophin 325

Sophin 325

Sophin 325

Schnie trochę dłużej niż kremowe lakiery Sophin, ale to kwestia dodatkowych pięciu minut, więc jest bardzo dobrze.

sophin logo

Dziękuję Cosmo Art i Sophin Polska za możliwość przetestowania produktu. Fakt ten nie wpływa na moją opinię.

Udostępnij ten post

42 komentarze :

  1. Bardzo lubię tego typu lakiery :)
    Ten ma bardzo przyjemny kolor i jest zdecydowaie bardziej dostępny niż choćby models own.

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładny ;) ja mam różowy z tej serii i bardzo go lubię, towarzyszył mi nawet na maturze, bo to mój "szczęśliwy lakier" :D

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię brokaty w mlecznych bazach, ten też jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczy lakier, aż ma się ochotę go schrupać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio podobają mi się lakiery z drobinkami ale w tym to ja się zakochałam *-* Na pewno zakupię.
    PS. Ładne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki śliczny, bardzo mi się podoba <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Woow! Jaki wymyślny lakier ;p Nie zbyt do mnie przemawia bo przypomina mi nagrobek ale i to jest super. Czego ludzie nie wymyślą.. ;) Obserwuje i czekam na coś w jesiennym klimacie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagrobek? No nieźle :P
      Na pewno się jeszcze coś pojawi. Stay tuned! :)

      Usuń
  8. Lubię wszystkie maczki, czy też marmurki ; jak zwał tak zwał ; wszystkie są super!

    OdpowiedzUsuń
  9. Generalnie średnio ostatnio lubię tego typu lakiery, bo ciężko je połączyć ze zdobieniem a jak chce solo dodać to wolę coś z brokatem :-D ale ten egzemplarz ma w sobie coś wyjątkowego :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubie takie gagatki. Nietypowe wykończenie na ktore jakis czas temu byl wielki boom, ale dopiero teraz podobaja mi sie tego typu lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawy jest. Przez pewien czas nie mogłam się do niego przyzwyczaić ;)

      Usuń
  11. akurat takie efekty mi się nie podobają

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawie się prezentuje.

    OdpowiedzUsuń
  13. Lakier wygląda bosko! Widziałam już go własnie jako definicję Oreo w mleku, a także ziaren kawy :) Nie można mu omówić oryginalności :)

    OdpowiedzUsuń
  14. fajny, taki niecodzienny dzięki tym brokatom :D

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś :) Zostaw ślad po sobie. Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pracy!
Nie umieszczaj linka do swojego bloga - to nie tablica ogłoszeń. W przeciwnym razie komentarz zostanie przeniesiony do spamu!