Żelowy manicure bez użycia lampy UV? - Wibo Incredible Gel

Cześć! :)
Wiele marek (i nie tylko!) opisywało w samych superlatywach błysk i trwałość manicure żelowego lub hybrydowego. Przyznaję, taki manicure - jeśli jest dobrze wykonany - przyciąga wzrok nie jednej osoby. Jednak jak osiągnąć taki efekt przy pomocy tradycyjnych lakierów? Czy to możliwe?


I tu mogę Was (choć na pewno nie wszystkich) zaskoczyć. Jest wiele lakierów na polskim rynku, które dają nam możliwość uzyskania takiego mani bez konieczności używania profesjonalnej lampy UV czy LED. Z pomocą przyszła między innymi marka Wibo, która wypuściła serię lakierów ,,Incredible Gel". Dzięki 3 prostym krokom możemy szybko, w domowym zaciszu, wykonać manicure, który wytrzyma z nami do 10 dni. To nie są żarty! Oczywiście, trwałość zależy przede wszystkim od stanu paznokci, ale też od czynności, jakie na codzień wykonujemy.


Podczas promocji -49% w Rossmannie natknęłam się na te lakiery i zapragnęłam je mieć w swoim kuferku. Bez wahania wzięłam wszystkie dostępne kolory, bazę oraz żelowy top coat. Po miesięcznym teście jestem już w stanie powiedzieć trochę na ich temat.
By uzyskać efekt, jaki zapewnia producent, wykonujemy kilka kroków. Polecam na początek wykonać manicure biologiczny, dokładnie odtłuścić płytkę paznokcia, a następnie przystąpić do lakierowania.
Przy okazji możecie zobaczyć moją nieudolną próbę stworzenia gifa :P


Krok 1
Nakładamy Wibo Incredible Gel Base na paznokcie. Ma ona za zadanie chronić naszą płytkę przed przebarwieniem oraz zapewnić odpowiednią przyczepność i wyrównać jej powierzchnię.


Krok 2
Wybieramy kolor(y) Wibo Incredible Gel, a następnie malujemy nim(i) paznokcie.


Krok 3
Nakładamy na paznokcie Wibo Incredible Gel Top Coat, który pokrywa je warstwą ochronną, poprawia trwałość i nadaje piękny blask.


Proste prawda? :) Warto jeszcze się dowiedzieć jakie kolory mamy do wyboru. Producent oferuje gamę 8 kolorów, które oscylują głównie w czerwieniach (ale i nudziaki się znajdą :)). Wiele kobiet lubi takie kolory i na pewno przypadną do gustu niejednej.



Przyjrzyjmy się im również z bliska:

1 - to bardzo głęboki odcień fioletu. W cieniu wpada nawet w brąz. Bardzo elegancki kolor i spodobał mi się chyba najbardziej ze wszystkich. Świetnie kryje po grubszej 1 warstwie, ale lepiej nałożyć 2 cienkie. Wtedy nie pojawią się żadne prześwity.





2 - klasyczna czerwień, ale delikatnie wpadająca w bordo. Kryje po 2 warstwach.





3 - malinowa czerwień. Zdecydowanie nie jest neonowa, jak to niektóre zdjęcia mogą sugerować. Kryje po 2 warstwach.





4 - marchewkowa czerwień. Ten z kolei jest świetnym neonkiem. W dodatku jego wykończenie nie jest kremowe. Żelkiem też nie jest, ale to coś między tymi dwoma (crelly? :P). Dwie warstwy wystarczają, by uzyskać pełne krycie.





5 - zgaszony, fuksjowy kolor. Krycie - 2 warstwy.





6 - cukierkowy, barbie róż. Kryje po dwóch warstwach.





7 - przybrudzony róż, wpada delikatnie w beż. Idealny dla osób z różowymi tonami. Kryje po nałożeniu 3 warstw.





8 - typowy beż, ma ciepłe tony. Wymaga pokrycia trzema warstwami.





Aplikacja tych lakierów jest bardzo przyjemna. Baza jest dość rzadka, ale nie zalewa skórek. Tym sposobem również niesamowicie wydajna. Kolorowy lakier nie jest zbyt rzadki ani zbyt gęsty. Idealny :) A top jest najgęstszy z tych wszystkich i tworzy na paznokciach grubą, żelową warstwę. Niestety, zauważyłam, że tylko w przypadku topu, po zaschnięciu, zostają na paznokciach zarysowania. Tak jakby pędzelek był zbyt twardy. Mam nadzieję, że to tylko wina mojego egzemplarza. Z tyłu buteleczki jest również krótki opis produktu. Wspomniane zostało, że top jest "żelowy". Moim zdaniem ta nazwa jest trochę myląca, ponieważ - jak zostało dalej objaśnione - nie trzeba go utwardzać w profesjonalnej lampie.
Wszystkie lakiery z tej serii znajdują się w prostokątnych buteleczkach o pojemności 8,5 ml. W dodatku cena jest bardzo przystępna, bo kosztują poniżej 12 złotych w cenie regularnej :)

Test 1
Byłam bardzo optymistycznie nastawiona do tej serii i pokładałam w niej ogromne nadzieje. Stworzyłam mani podobne do monochromu. Wykorzystałam do tego lakiery nr 4, 5, 6, 7 i 8. Po 4 dniach lakier zaczął całkowicie schodzić z moich paznokci. Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć mani po 5 dniach.



Test 2
Nie poddałam się i znów pomalowałam paznokcie tymi lakierami. Tym razem już tylko jednym kolorem, dokładniej nr 2. Na tych zdjęciach możecie zobaczyć efekt po 8 dniach. Z tego już jestem bardzo zadowolona, bo dopiero 7 dnia pojawiły się jakiekolwiek odpryski.



Mam nadzieję, że wytrwałyście do końca. Przygotowanie tego wpisu zajęło mi bardzo dużo czasu. Co sądzicie o tych lakierach? Lubicie? Używacie? A może zamierzacie wypróbować? :)

Udostępnij ten post

18 komentarzy :

  1. Kolory są bardzo ładne ale sama fanką wibo nie jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, ale te lakiery naprawdę mi się spodobały :)

      Usuń
  2. Wszystkie kolory są ładne, ale ja osobiście najlepiej czułabym się z lakierem nr 7 i 8 na paznokciach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają bardzo fajnie, ale ja tak często zmieniam kolor na paznokciach, że wystarczają mi zwykłe lakiery ;-) Chociaż z drugiej strony może za taką cenę skuszę się na 1 lub 2 kolory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocji wychodzą jeszcze taniej! Z tego co pamiętam, za ten set zapłaciłam około 50 złotych.

      Usuń
  4. 5, 6, 7 najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładne są, nie powiem :) Choć ja i tak wolę ciemniejsze kolorki :)

      Usuń
  5. Róż pod numerem 6 jest piękny :) Tych lakierów nie testowałam, ale mam dużą ilość takich z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  6. 5 i 6 ma piękne kolory ;)Jak na zwykła lakiery to całkiem łądny wynik ;) Ja już trochę wypadłam z obiegu bo ciągle teraz kupuję hybrydy ;D Ale generalnie podobają mi się i nawet ten ciemny kolorek na pierwszych apznokciach fajnie wypadł ;) A co do przygotowywania takich postów to racja, sporoc czasu trwa przygotowanie, ja teraz robię test baz hybrydowych więc kilka razy trzeba przetestować każdą i nosić ją min. 2 tygodnie :d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, takie testy wymagają sporo czasu! Jednak twoje porównania na blogu są świetne. Doceniam, że się tak poświęcasz. Rób tak dalej, bo idzie Ci to wyśmienicie :D

      Usuń
  7. Chciałam wypróbować te lakiery, jednak ich gama kolorystyczna nie jest jakaś szałowa i z przykrością stwierdzam, że praktycznie każdego koloru mam jakiś odpowiednik z innych firm. ;-(
    Bardzo ładnie wyglądają na paznokciach, podoba mi się ich połysk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, kolory nie są jakoś specjalnie oryginalne. Mimo wszystko warto wypróbować :)

      Usuń
  8. Bardzo lubię czerwienie , więc kolorki jak najbardziej mi się podobają ;) mam dużo lakierów z Wibo, ale z tej serii nic; odkąd zlikwidowali ich szafę u mnie w Rossmanie to nie mam do nich dostępu, a przez neta rzadko robię zakupy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam Wibo w każdym Rossmannie. Dziwne, że akurat tę szafę zlikwidowali.

      Usuń

Cieszę się, że jesteś :) Zostaw ślad po sobie. Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pracy!
Nie umieszczaj linka do swojego bloga - to nie tablica ogłoszeń. W przeciwnym razie komentarz zostanie przeniesiony do spamu!