Sophin 206 - holograficzne cudo!

Hej :)
Przychodzę z kolejną recenzją lakieru od Sophin. Tym razem 206, z serii VINYL, czyli piękne srebrne holo. Myślę, że każda lakieromaniaczka słyszała o holograficznych lakierach. Po otrzymaniu tego egzemplarza do testów – zakochałam się.


Przejdźmy do konkretów.
Sophin 206 jest emalią z efektem ciężkim do uchwycenia na zdjęciach i satynowym wykończeniem. Po wyłapaniu najmniejszej smugi światła (najlepiej słonecznego) ukazuje nam się tęcza!
Mieści się w okrągłej buteleczce o pojemności 12 ml, tak jak każdy lakier od Sophin. Posiada standardowy pędzelek, którym można łatwo manewrować, szczególnie przy skórkach. Konsystencja dość rzadka, ale nie spływa na boki.
Nie posiadają toksycznych składników: ftalanu dibutylu, formaldehydów, kamfory, toluenu  oraz parabenów. Trwałość znów mnie zawiodła. Za pierwszy razem wytrzymał mi tylko 3 dni. Przy kolejnym stosowaniu odtłuściłam płytkę i został ze mną przez 4 dni. Szukam sposobu na przedłużenie jego trwałości, szkoda, by taki efekt trzymał się tak krótko! Macie jakieś propozycje, wskazówki?
Przy malowaniu tego typu lakierami należy pamiętać, by płytka była odpowiednio przygotowana i w dobrym stanie. W przeciwnym razie lakier podkreśli wszelkie mankamenty.
Szybkość schnięcia jest zaskakująca! Po trzech minutach lakier jest suchy :) Aplikuje się go bardzo łatwo. Jedyna wada jaką zauważyłam, to krycie. Po pierwszej warstwie pozostawia wiele do życzenia. Teoretycznie wystarczyłyby dwie, jednak zauważyłam pewną zależność. Kiedy nakładałam warstwę i zobaczyłam prześwity – chciałam poprawić. Niestety, przez to ściągałam nałożony wcześniej lakier i pojawiało się ich więcej. I taki problem pojawia się za każdym razem. Po 3 warstwie krycie jest świetne. Myślę, że wszystko za sprawą moich umiejętności i należy nauczyć się pracować z tym lakierem. Zmywa się bez najmniejszych problemów.
Czytałam również, że niektóre topy tłumią holograficzny efekt, jaki daje ten lakier. Top Seche Vite, nie stłumił go. Wydaje mi się nawet, że dzięki niemu wypadł dużo lepiej.
Większość zdjęć wykonałam w słońcu, by jak najlepiej oddać ten efekt.
Cena wynosi 26 złotych.





Dziękuję Cosmo Art i Sophin Polska za możliwość przetestowania produktu. Fakt ten nie wpływa na moją opinię. 

Jak Wam się podoba ten gagatek? :) 

Udostępnij ten post

12 komentarzy :

  1. Fajnie pokazałaś efekt holo :) To prawda lakier jest bardzo wymagający i trzeba nie lada wprawy w malowaniu aby nie narobić dziur w tym co już mamy na paznokciu. A co do słabej trwałości to dobra odżywka ewentualnie Oxygen hardener z Sophin. U mnie lakier się trzyma 7 dni a jest narażony non stop na uderzanie w klawiaturę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używasz tylko oxygen hardner? Jaki top stosujesz? :)

      Usuń
    2. Nie tylko oxygen, stosuje jeszcze Nail Hardener ( przyspieszac wzrostu i utwardzacz w jednym ) a z topów Super fast quick dry lub top coat do lakierow żelowych. Wszystko oczywiscie Sophin :)

      Usuń
    3. Postaram się je wypróbować :) Mam również dobrą wiadomość - znalazłam sposób na poprawienie trwałości. Będę o tym pisała w kolejnym poście :)

      Usuń
  2. Uwielbiam takie lakier! Niestety mój holo już się skończył :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! Ten lakier jest fenomenalny! :)

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że jesteś :) Zostaw ślad po sobie. Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pracy!
Nie umieszczaj linka do swojego bloga - to nie tablica ogłoszeń. W przeciwnym razie komentarz zostanie przeniesiony do spamu!