Sophin 652

Witajcie!
Przedstawiam kolejny lakier marki Sophin. Ten jest z serii GelLac i posiada numer 652. Otrzymałam go jako gratis. W pierwszej chwili wydawał się okropnym, brudnym niebieskim, nie przypadł mi do gustu. Moja mama i siostra także go nie polubiły. Jednak po pomalowaniu nim paznokci od razu zmieniłam do niego nastawienie. Wciąż był ciężkim do określenia, przybrudzonym granatem zmieszanym z turkusem. Jednak ma w sobie ,,to coś". Gdy pomaluję nim paznokcie, nie mogę oderwać od nich wzroku. Bardzo ciekawy kolor, idealny do jeansu. Robiłam, co mogłam, by dobrze oddać kolor na zdjęciach :)



Seria GelLac jest kolekcją lakierów o przedłużonej trwałości i są alternatywą dla VINYLUX z CND. Lakier kolorowy jest również bazą. Do wykończenia manicure niezbędny jest top z tej samej serii.




Za pierwszym razem pokryłam paznokcie kolorem bez użycia bazy, jednak nie powtórzę tego, ponieważ moja płytka została delikatnie zabarwiona. Po nałożeniu topu lakier pięknie się błyszczy i otrzymujemy żelowe wykończenie - tak jak obiecuje producent.



Trwałość nie powala - lakier wytrzymuje do 3 dni na moich paznokciach, później pojawiają się odpryski.
Krycie jest w porządku, po dwóch warstwa paznokcie otrzymują wypoziomowaną taflę koloru.




Emalia schnie niesamowicie szybko. Tak jak w przypadku Sophin 26, po 2 minutach jest suchy.
Konsystencja lakieru kolorowego jest nieco gęstsza niż w przypadku lakierów z serii VINYL. Top coat jest bardzo rzadki i łatwo zalać nim skórki. W dodatku pędzelek delikatnie pochłania kolor, który pokrywamy.




Buteleczka jest identyczna dla wszystkich lakierów Sophin - okrągła, przezroczysta, z czarną, matową nakrętką i mieści 12 ml produktu.



Nie zawiera 5 toksycznych składników: ftalanu dibutylu, formaldehydów, kamfory, toluenu  oraz parabenów.



Dziękuję CosmoArt i Sophin Polska za możliwość przetestowania produktu. Fakt ten nie wpływa na moją opinię.


Co sądzicie o tym kolorze? Podoba się? :)

Udostępnij ten post

14 komentarzy :

  1. Top nie będzie zabierał na pędzelek koloru jeśli postarasz się nie "dojeżdżać" nim do skórek i poczekasz aż lakier bazowy będzie suchy. Fajny kolor i masz bardzo ładne paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten kolor ma nazwę: prussian blue :) może jakoś inaczej przygotowujesz płytkę przed malowaniem? U mnie seria GelLac trzyma się ponad tydzień... O odpryskach nie ma mowy... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetny jest :) Tym i poprzednim razem nie odtłuściłam jej przed malowaniem, myślę, że tu głównie leży mój błąd. Obecnie noszę piaski z tej firmy - trzymają się całkiem dobrze :) O nich też będzie post, już w niedzielę!

      Usuń
    2. To czekam niecierpliwie! A z tym odtłuszczaniem to może być faktycznie przyczyna :)

      Usuń
  3. piękny kolor, Eliza ma rację, to Prussian Blue :) chyba się na niego skuszę, bo mi się podoba :D co do trwałości, u mnie 4-5 dni, więc też bez szału, ale popróbuję jeszcze innych kombinacji, może będzie lepiej
    PS. mi też się brudził pędzelek od topu, pomimo odczekania aż lakier dokładnie wyschnie, też muszę nad tym popracować :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten kolorek to coś dla mnie ;) Bardzo fajnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wolę jaśniejsze lakiery, ale ten też jest ładny :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie bardzo ciężko było do niego przekonać :)

      Usuń

Cieszę się, że jesteś :) Zostaw ślad po sobie. Każdy komentarz jest dla mnie ogromną motywacją do pracy!
Nie umieszczaj linka do swojego bloga - to nie tablica ogłoszeń. W przeciwnym razie komentarz zostanie przeniesiony do spamu!